Spotkanie Chorwacji z Danią w świecie piłki ręcznej to gwarant dobrego widowiska i emocji. Tym razem w roli faworytów występowały najbardziej utytułowane w historii na tym poziomie rozgrywek Dunki. Reprezentantki kraju ze Skandynawii dobrze wywiązały się ze swojej roli (28:21).

Mecz od razu przybrał wysokie tempo, a inicjatywę wyraźnie przejmowały Dunki. Narzucając swój styl gry oparty na mocnej obronie i szybkich atakach, Skandynawki wychodziły na dwubramkowe prowadzenie (4:2; 6:4), ale Chorwatki dzielnie stawiały się i odrabiały straty (4:4, 6:6). Gdy minął jednak pierwszy kwadrans gry, Dunki zdołały wreszcie na dobre zgubić przeciwniczki i zbudować solidną przewagę (10:6), którą powiększyły jeszcze do końca pierwszej połowy (18:13).

W drugiej części spotkania dominacja Skandynawek była jeszcze większa. W 40. minucie, po rzucie na pustą bramkę, Skandynawki zapewniły sobie dziesięć trafień zapasu (23:13). Chorwatki popełniały dużo błędów, a gdy udawało im się już doprowadzać do rzutu na bramkę, zwykle górą była Anna Kristensen. Ostatecznie Dunki pewnie wygrały 28:21 i mogą z dobrym humorem przystępować do meczu ze Szwecją.

DANIA – CHORWACJA 28:21 (18:13)

DANIA: Askvist, Kristensen, Jensen – Gamys 1, Hedegaard 1, Klostermann, Ttheil, Frokjaer-Jensen, Laursen 2, Moller 2, C.Hansen 4, Wierzba 4, Faartoft 7, A.Hansen 5, Halilcevic 2

CHORWACJA: Marinović, Pokopac – Barisić 1, Malec 3, Ivanda 1, Popović, Guskić 3, Vucić, Rubić 1, Vidaković, Petika 3, Vojnović 3, Kaselj 4, Barbir, Miholić 2, Humel

WYPOWIEDZI:

Fleeming Larsen, trener reprezentacji Danii: To dla nas wymarzony początek turnieju. Nie spodziewaliśmy się, że będzie tak łatwo, ale byliśmy bardzo skoncentrowani przez cały mecz, graliśmy z dużą dozą pewności siebie i dyscypliny, co właśnie dało nam ten wynik. Chorwacja to bardzo dobry zespół. My byliśmy jednak bardzo dobrze przygotowani i dokładnie wiedzieliśmy, co robić. Naszym pierwszym celem jest być w pierwszej dwójce w grupie.

Goran Bobić, drugi trener Chorwacji: Po pierwsze, to było zupełnie nowe doświadczenie dla mojego zespołu. Wiele dziewcząt urodziło się w 2001 lub 2002 roku i po raz pierwszy zagrało w tym poziomie. Ten mecz postawił przed nami duże wyzwanie. Popełniliśmy jednak zbyt wiele błędów w obronie. Rozegramy następny mecz z Egiptem i mam nadzieję, że będziemy lepsi i zdobędziemy dwa punkty.

Maciej Szarek/fot. PRESSFOCUS/ZPRP

GALERIA