Szczypiornistki z Hiszpanii nie dały żadnych szans reprezentantkom Kazachstanu w ostatnim meczu rozgrywanym w poniedziałek w Hali Politechniki. Europejki szybko wyszły na prowadzenie i z dużym spokojem kontrolowały przebieg pojedynku, a ostatecznie zwyciężyły aż 39:21.

To nie był dzień zawodniczek z Kazachstanu. Już na początku spotkania dały się zdominować swoim rywalkom, a później nie potrafiły odwrócić losów spotkania. Hiszpanki grały bardzo aktywnie w obronie i w skuteczny sposób uniemożliwiały Azjatkom zdobywanie bramek. Same natomiast nie miały problemów z pokonywaniem golkiperek z Kazachstanu, dlatego ich przewaga bardzo szybko rosła.

Po trzydziestu minutach gry zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego prowadziły sześcioma bramkami. Taka przewaga im jednak nie wystarczyła – z każdą minutą podkręcały tempo. Ich rywalki były bezradne i chociaż do końca walczyły bardzo ambitnie, ostatecznie musiały pogodzić się z wysoką porażką.

HISZPANIA – KAZACHSTAN 39:21 (16:10)

Hiszpania: Suarez Martinez-Gandia, Wiggins – Palomo 3, Fernandez-Agusti 4, Sobrepera 6, Spugnini 1, Vallina 3, Morales Rodriguez 1, Martinez 3, Moles 1, Mendez 2, Arcos , Diaz Ventas 3, Capdevilla 1, Loidi 7, Quevedo 4

Kazachstan: Aitmagambetova, Zhanibekkyzy – Stepanova 4, Syzdykova 3, Zhaparova 5, Malysheva 2, Murzagul, Khamitova, Kirillova, Karymsak 2, Tolykbay, Pernebek, Seitkassym 4, Iskakova 1

WYPOWIEDZI:

Alfredo Rodriguez, trener Hiszpanii: To był pierwszy mecz tego turnieju, dlatego bardzo ważne było aby zaprezentować się z dobrej strony. Myślę, że możemy lepiej grać w obronie. Poprawienie tego elementu jest kluczowe do osiągnięcia sukcesu w kolejnych spotkaniach.

Berik Beknazarov, trener Kazachstanu: Ponieśliśmy porażkę w drugiej połowie meczu. Nasze nieudane ataki i słaba skuteczność to główne powody naszej porażki.

Aneta Szypnicka, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

GALERIA: