W pierwszym meczu turnieju rozgrywanym w Hali Legionów Niemki dość łatwo pokonały Austriaczki. Ekipa Helfrieda Müllera rzutem na taśmę dołączyła do obsady mistrzostw, w ostatniej chwili zastępując Brazylię, która ze względów finansowych wycofała się z zawodów. Być może zawodniczki z Austrii potrzebują jeszcze trochę czasu, by wejść w odpowiedni rytm meczowy i zabłysną w kolejnych meczach. Tymczasem, w starciu z mistrzyniami Europy z 2017 roku, Niemkami, przegrały 17:26.

NIEMCY – AUSTRIA 26:17 (14:8)

Niemki zdominowały Austriaczki na początku spotkania. Po sześciu minutach prowadziły 4:0 i dopiero podyktowany dla rywalek rzut karny, pozwolił dołożyć na ich konto pierwsze trafienie. Podopieczne Helfrieda Müllera popełniały sporo błędów w ataku, co bezwzględnie wykorzystywały w kontrach Niemki. Dużo spokoju z tyłu dawała im świetnie dysponowana bramkarka Carley Zenner. Dzięki jej solidnej postawie, sprytnym przechwytom i konsekwentnej grze w ataku pozycyjnym Niemki zakończyły pierwszą połowę rezultatem 14:8.

W drugiej części spotkania mistrzynie Europy kontynuowały pracę rozpoczętą w pierwszych trzydziestu minutach. Austriaczkom zdarzały się lepsze i gorsze momenty, więc ich strata do rywalek raz topniała, raz rosła, ale ostatecznie Niemki prezentowały wyższy poziom i spokojniej realizowały własne założenia taktyczne, dlatego zasłużenie wygrały 26:17.

NIEMCY: C. Zenner, L. Waldenmaier – P. Uhlmann 2, L. Hausherr 2, L. Kockel 2, J. Weise 2, T. Andreas, M. Mühlner 2, L. Quist, A. Von Pereira 4, N. Agwunedu 1, M. Wulf 2, L. Neubrander, P. Golla, M. Michalczik 6, D. Bleckmann 3

AUSTRIA: L. Ivancok, L. Krenn – K. Martinovic, L. Fehringer 1, N. Neidhart 6, S. Draguljic 3, J. Reichert 2, L. Kofler, K. Dramac 1, L. Spalt, K. Pandza 2, A. Marksteiner 1, A. Matosevic, B. Kerestely, K. Schlegel 1

QUOTES

Magda Pluszewska, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI

Zuzana Porvaznikova, drugi trener Niemiec: Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej gry, ale wciąż mamy wiele rzeczy do poprawy. Jako zespół nie byliśmy dzisiaj wystarczająco spokojni, mieliśmy lepsze i gorsze momenty. Cieszymy się, że zafunkcjonowała nasza kontra. Wszyscy nasi przeciwnicy są wymagający, ale w grupie chyba najbardziej obawiamy się Rumunek. Niemniej, szanujemy każdego rywala, do każdego z nich przygotujemy się najlepiej, jak możemy.

Helfried Müller, trener Austrii: Przyjechaliśmy do Polski w trybie last-minute, ale nie upatrywałbym w tym powodów naszej porażki. Mierzyliśmy się po prostu z lepszym przeciwnikiem. Niemki zasłużenie wygrały, choć osobiście uważam, że chyba ze trzy, cztery bramki za wysoko. Wciąż budujemy nasz zespół, do tej pory mieliśmy tylko jeden trening w Austrii, jedne piętnastominutowe zajęcia w Kielcach i to wszystko, co zrobiliśmy od maja. Mamy silną, utalentowaną drużynę, ale potrzebujemy trochę czasu, by pokazać wszystko, na co nas stać.