Bardzo wyrównane spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni w Hali Legionów! Rumunki i Słowaczki stworzyły wspaniałe widowisko, pokazując szybką, efektowną piłkę ręczną. Przez całe spotkanie żadnej z ekip nie udało się wyjść na wyższe niż dwie bramki prowadzenie, a ostatecznie, po emocjonującej końcówce minimalne zwycięstwo odniosły Rumunki.

RUMUNIA – SŁOWACJA 22:21 (10:11)

Drugi mecz pierwszego dnia w Hali Legionów miał dużo bardziej wyrównany przebieg, niż spotkanie Niemek z Austriaczkami. Oba zespoły grały bardzo szybko i energicznie, a rezultat oscylował wokół remisu. Świetnie w mecz weszła słowacka bramkarka, Natalia Chudovska, która w ciągu pierwszych czterech minut obroniła dwa rzuty karne. Pięć minut przed przerwą Rumunki odjechały nieco rywalkom, ale szybko zostały dogonione przez Słowaczki i gdy gwizdek arbitra obwieścił koniec pierwszej partii, tablica wyników wskazywała remis 10:10. To jednak nie był koniec! Słowaczkom podyktowano rzut wolny, który w fantastyczny sposób wykorzystała Edina Pastorekova, posyłając piłkę do bramki między dłońmi rywalek.

Druga połowa również była bardzo zacięta. Żaden zespół nie był w stanie odskoczyć drugiemu na większą przewagę. Zawodniczki raz po raz zachwycały potężnymi rzutami z drugiej linii, przemyślanymi akcjami zespołowymi i szybkimi kontrami. Dobrze spisywały się też bramkarki obu ekip, które co jakiś czas przypominały o swojej obecności między słupkami. Mecz zmierzał do remisowego finału, a im bliżej końca spotkania, tym bardziej wydawało się, że to jedyny sprawiedliwy wynik tego pojedynku. W ostatnich chwilach spotkania Rumunki miały jednak więcej szczęścia, wyszły na prowadzenie 22:20, Słowaczki popełniły zbyt wiele błędów i ostatecznie przegrały 21:22.

Magda Pluszewska, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI

Diana Ciuca, bramkarka Rumunii: To był nasz pierwszy mecz, więc naturalnie najtrudniejszy. Chciałabym zaliczyć lepszy występ, ale ostatecznie chyba nie było źle. Cieszę się, że udało się wygrać to spotkanie i mam nadzieję, że w kolejnych pojedynkach zaprezentujemy się jeszcze lepiej. Chcemy na tym turnieju złota!

Rasmus Poulsen, head coach of Slovakia: Jestem usatysfakcjonowany poziomem, jaki zaprezentowaliśmy. Wciąż mamy wiele rzeczy do poprawy, to był bardzo trudny mecz.  Pomimo tego, że przegraliśmy, cieszymy się z dobrych aspektów naszej gry. Nie ćwiczymy na treningach rzutów wolnych, a zawodniczka, która dzisiaj zdobyła bramkę z bezpośredniego rzutu po pierwszej połowie, zwykle nawet ich nie wykonuje. Ale udało jej się, zrobiła to fantastycznie!

RUMUNIA: A. Chetraru, D. Ciuca – I. Balaceanu 4, A. Cace 3, A. Coman, A. Popa 1, M. Barabas 1, D. Valcan 4, I. Marin 3, A. Tarsoaga 3, D. Ciuca, S. Jipa, P. Moraru, R. Stamin 2, M. Ilie, M. Pica 1, D. Lascateu

SŁOWACJA: N. Chudovska, K. Opatova – Z. Trepacova 6, D. Marcincakova 2, K. Beluskova 1, E. Pastorekova 4, R. Meszaros 1, L. Ratvajska 4, K. Opatova, L. Holincova, M. Kakascikova 1, N. Kosova 1, D. Michalkova 1, Z. Galkova, B. Olahova, D. Manczal

GALERIA