Szczypiornistki z Kazachstanu nie miały nic do powiedzenia w starciu z zawodniczkami Korei Południowej. Złote medalistki mistrzostw Azji kolejny raz udowodniły, że są bezkonkurencyjne i odniosły drugie bardzo wysokie zwycięstwo. 

W zeszłym roku w  Dżakarcie Koreanki imponowały formą, a swoje dzisiejsze rywalki pokonały wówczas różnicą aż trzydziestu trzech trafień (49:16). W Kielcach do rewanżu nie doszło. Między oboma zespołami widać było różnicę klas. Koreanki dominowały w każdym aspekcie sportowego rzemiosła – były zdecydowanie szybsze i bardziej skuteczne. Szczególnie dobrze widać to było w pierwszej połowie – przez dwadzieścia minut podopieczne Berika Beknazarova zdołały rzucić jedynie cztery bramki, podczas gdy ich przeciwniczki zdobyły w tym czasie szesnaście trafień.

Kazaszki w drugiej połowie zdecydowanie poprawiły swoją ofensywę, ale wysoka przewaga, którą wcześniej wypracowały Koreanki pozwalała im na spokojne kontrolowanie wyniku. Nawet one nie ustrzegły się jednak błędów – na dwadzieścia minut przed końcem jakby kompletnie straciły koncentrację i bardzo szybko straciły pięć bramek z rzędu.

Wyrównana druga połowa zatarła słabsze wrażenia z pierwszej części meczu, a Kazaszki pokazały, że zawsze warto walczyć do końca.

KAZACHSTAN – KOREA POŁUDNIOWA –  24:39 (6:20)

Kazachstan: Aitmagambetova, Zhanibekkyzy – Stepanova 11, Syzdykova 2, Zhaparova 6, Malysheva, Murzagul, Khamitova 2, Kirillova, Karymsak, Pernebek, Seitkassym 1, Iskakova 2

Korea Południowa: Yeo, Lee M. – Choi 4, Jeong Y. 1, Jeong H. 4, Park 5, Son, Jo 2, Lee D. 3, Kim S. 3, Oh Y. 3, Kim J., Kim H. 1, Park S. 1, Yun 6, Woo 6

WYPOWIEDZI:

Berik Beknazarov, trener Kazachstanu: W drugiej połowie graliśmy o wiele lepiej niż w pierwszej. Dziewczyny zaczęły ostrzej prowadzić akcje. Porównując dzisiejszy mecz do pierwszego spotkania, zmieniliśmy kombinację gry i widać było, że graliśmy na lepszym poziomie. Obecnie naszym najważniejszym planem na przyszłość jest pokonanie drużyny Tunezji w najbliższym pojedynku.

Seong Ok Oh, trener Korei: Zastosowaliśmy tę samą strategię co w poprzednim meczu. Podczas pierwszej połowy zagrały bardziej doświadczone zawodniczki. Po uzyskaniu bezpiecznej przewagi pozwoliliśmy wejść na boisko naszym młodszym szczypiornistkom, dzięki czemu mogą one zdobyć cenne doświadczenie. Teraz cały zespół musi skupić się na następnym spotkaniu – starciu z Czarnogóra.

Aneta Szypnicka, fot. PRESS FOCUS/ZPRP

GALERIA: