Mecze derbowe zawsze wzbudzają wiele emocji. W pojedynku dziewcząt ze Skandynawii było jednak nieco inaczej. Wszystko wskazywało na zacięty bój pełen potu i łez, lecz Dania od początku spotkania pokazała swoją dominację nad sąsiadkami ze Szwecji i odniosła już drugie zwycięstwo w fazie grupowej. 

Pierwszą połowę spotkania bardzo nerwowo rozoczęły Szwedki. Robiły bardzo łatwe błędy w ataku, które konsekwentnie wykorzystywały przeciwniczki. Dunki od 10. minuty zbudowały dwubramkowe prowadzenie. Dziewczęta z kraju Trzech Koron próbowały dojść do remisu kilkukrotnie lecz utrudniała im to bramkarka ekipy Flemminga Larsena – Anna Kristensen. Wybroniła ona kilka rzutów zarówno z ataku pozycyjnego jak i szybkich kontr. Dodatkowo jej koleżanki w ataku wykorzystywały każdą okazję do zdobycia bramki i dzięki temu zespół z Półwyspu Jutlandzkiego na przerwę zszedł z zaliczką czterech bramek.

Druga część spotkania to już całkowita dominacja Danii. Nadal najmocniejsze ogniwo stanowiła bramkarka – Anna Kristensen, która nawet zdobyła gola. Szwedki dwoiły się i troiły. Trener Niklas Harris próbował różnych wariantów gry, kilkukrotnie zmieniał bramkarki lecz to nie pomogło. Reprezentacja Danii pokazała, że ten mecz należy do niej i odniosła pewny triumf.

 

SZWECJA – DANIA  23:32  (12 : 16)

SZWECJA: Lundahl, Hultberg-Dahlgren, Espling-ek – Alm 3, Cardell 1, Moreno 2, Wahlstrom 1, Wallenberg 1, Sandberg 1, Dahlstrom 3, Jarvin, Dano 8, Sjostrand Hallman 1, Schelin, Andersson 2, Dahlberg.

DANIA: Askvist, Kristensen 1, Jensen – Gamys 1, Hedegaard 5, Klostermann, Theil, Frokjaer-Jensen, Steffensen 4, Laursen 1, Moller 7, Hansen C. 1, Wierzba 5, Faartoft 5, Hansen A. 1, Halilcevic 1.

 

WYPOWIEDZI:

Flemming Larsen, trener Danii: Byliśmy skoncentrowani i posiadaliśmy ducha walki. Na boisku zagrało szesnaście zawodniczek, które były w świetnej dyspozycji. Zdobywaliśmy gole z każdej pozycji i dzięki temu wygraliśmy. Jestem szczęśliwy,że mój zespół zagrał tak wspaniały mecz.

 

Karolina Zielonka

fot.PRESSFOCUS/ZPRP

GALERIA