Zarówno Norweżki, jak i Holenderki wygrały swoje pierwsze mecze i wydawało się, że spotkanie między tymi zespołami przyniesie sporo emocji. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Chociaż obie drużyny zaprezentowały kilka wspaniałych akcji, to bezapelacyjnie lepsze na przestrzeni całego pojedynku były Skandynawki, które zwyciężyły 34:25. 

Szczypiornistki z Norwegii doskonale rozpoczęły mecz. Przede wszystkim perfekcyjnie grały w obronie, co umożliwiło im wyprowadzanie kontrataków. Widać było, że są niezwykle skoncentrowane, zmotywowane i bardzo czujne. Holenderki natomiast popełniały sporo błędów w ataku, co przy znakomitej grze w obronie Norweżek, było po prostu niewybaczalne. W dziesiątej minucie Skandynawki prowadziły już 10:3, a chwilę później powiększyły tę przewagę do ośmiu bramek.

W drugiej części pierwszej połowy Holenderki wzięły się do odrabiania strat, ale nie były w stanie całkowicie ich zminimalizować. Norweżki szybko dokonały korekty ustawienia, przetrwały słabszy okres i utrzymały prowadzenie.

W drugiej połowie już takich problemów nie miały – przez cały czas kontrolowały przebieg meczu. Świetne zawody w ich szeregach rozegrała Marte Siren Figenschau, która zdobyła osiem bramek na osiem rzutów. Grę Holenderek prowadziła natomiast Nikita van der Vliet – autorka dziesięciu trafień.

HOLANDIA – NORWEGIA 25:34 (13:19)

Holandia: Trooster, van der Linden – van der Vliet 10, de Boer, van der Baan 5, Krullaars N. 1, Amsen 1, Tutert 1, Kruijswijk, Dekker 2, Krullaars Z.,van Diepen, Hilbrands, van der Geest, Sprengers 4, Theron 1

Norwegia: Skogrand, Finneide – Oyerhamn 2, Hove 3, Kjolholdt 4, Deila T. 4, Svele 6, Deila L., Eiriksson, Figenschau 8, Morch, Novak 3, Moen, Hansen 3, Sendi, Arnesen

WYPOWIEDZI

Ricardo Clarjis, trener Holandii:  Nie sądzę, że straciliśmy koncentrację na początku meczu. Norweżki zagrały od początku bardzo dobrze, były bardzo aktywne. Po przerwie wróciliśmy do gry, ale w decydującej fazie kiedy mogliśmy zbliżyć się na 1-2 bramki nie wykorzystaliśmy okazji rzutowych.  Myślę, że styl gry, jaki zaprezentowały Norweżki był bardzo dojrzały. My również mieliśmy wiele dobrych akcji, przed meczem z Chinami chciałbym popracować odrobinę nad obroną.

Knut Ove Joa, trener Norwegii: Widzieliśmy, że to spotkanie będzie stanowiło dla nas wyzwanie. Poradziliśmy sobie znakomicie, cały zespół był bardzo energiczny. Przez większość czasu nasz poziom piłki ręcznej był bardzo wysoki.

Aneta Szypnicka, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

GALERIA