Japonki słabo weszły w to spotkanie, ale później zaczęły grać o wiele lepiej. Dzięki temu pokonały Argentynę i odniosły pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Bardzo żywiołowo na każdą udaną akcję, zarówno w obronie, jak i w ataku reagowała cała reprezentacja Argentynki. Japonki były niższe i miały problemy ze sforsowaniem defensywy rywalek, tak więc musiały nadrabiać to szybkością i sprytem. W pewnym momencie zawodniczki z Ameryki Południowej odskoczyły na cztery trafienia, ale Azjatki zdobyły cztery gole z rzędu i doprowadziły do remisu. To był zwiastun ich lepszej, gry. Japonia poszła za ciosem i schodziła na przerwę mają cztery bramki przewagi.

W drugiej połowie Japonki powiększyły przewagę i kontrolowały boiskowe wydarzenie. Obie drużyny grały bardzo ambitnie i z całych sił walczyły o korzystny wynik. Przewaga Azjatek cały czas była na tyle bezpieczna, że ich zwycięstwo nie było zagrożone.

ARGENTYNA – JAPONIA 23:26 (10:14)

ARGENTYNA: Bohner, Carrido – Prado, Viviers 1, Bono 10, Cavo , Rios, Rivero, Peletay Rittaco, Villarazza, Irribarria 5, Vazquez, Garrido, Azcune 1, Ballada 3, Baggio, Coccuini 3.

JAPONIA: Chiba, Kakizoe – Tsujino, Abe 6, Ito 8, Hattori, Yasuda, Okada 3, Nukimizu, Hirano 1, Tanifuji 3, Kurebay 1, Emoto, Ujimura, Moriya 1, Ueda 4

Gisele Pintos (trenerka, reprezentacji Argentyna): Dobrze zaczęłyśmy to spotkanie, ale później popełniliśmy cztery – pięć błędów, a Japonia wyprowadziła z tego kontrataki. Teraz gramy z mocnymi rywalami i musimy zachować optymizm. Trzeba odbudować pewność siebie i poprawić nasz atak.