Bardzo dobre spotkanie rozegrały reprezentantki Korei Południowej i bardzo wysoko ograły Czarnogórę.

Początek tego spotkania był bardzo wyrównany i mecz zapowiadał się na bardzo zacięty. Jednak Koreanki zaczęły grać bardzo aktywną, wysoką obroną 3-3. Sprawiało to sporo problemów Czarnogórkom, które musiały bardzo ciężko pracować na każdą bramkę. Z kolei szybkie Koreanki raz po raz wyprowadzały liczne kontrataki, a w 22. minucie prowadziły już dziesięcioma trafieniami i taką różnicą zakończyła się pierwsza połowa.

Koreanki były bardzo zwinne i szybkie w ataku. Sprawiały tym spore problemy Czarnogórkom, które musiały się ratować faulami, a za to często otrzymywały po dwie minuty kary. Mające sporą przewagę Azjatki kontrolowały boiskowe wydarzenia i cały czas miało o około dziesięć trafień więcej niż rywalki. To nie było najlepsze spotkanie w wykonaniu bramkarek obu zespołów, a kibice mogli zobaczyć sporą liczbę bramek. Końcówka była jednostronna i Korea pewnie wywalczyła dwa punkty.

Korea Południowa – Czarnogóra 37:24 (20:10)

Korea Południowa: Yeo, Lee M. – Choi 4, Jeong Y., Jeong H. 1, Park, Son 1, Jo 1, Lee D. 3, Kim S. 7, Oh 3, Kim J., Kim H. 1, Park 1, Yun 7, Woo 8

Czarnogóra: Babović, Pandurević – Hetemi, Beharović 1, Bozović 5, Radović, Globarević, Popović, Djukić, Corović 5, Godec 5, Dzaferović Ka., Vukcević 2, Raicević 3, Dzaferović Ks, Knezević 5

Wojciech Staniec, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI:

Suzana Lazović (asystentka trenera Czarnogóry): Zmarnowaliśmy wiele okazji rzutowych. Myślę, że wynika to z faktu, że czarnogórska piłka ręczna jest teraz w fazie zmian. W przeszłości mocno skupiliśmy się na obronie i jestesmy w tym bardzo dobrzy. Obecnie musimy skoncentrować  się na szkoleniu naszych umiejętności w ataku.

Seon Ok Oh (trenerka reprezentacji Korei): Każdy mecz traktujemy tak jak gdyby turniej rozpoczynał się na nowo. Gramy najlepiej jak potrafimy. Jestem bardzo zadowolona, że wszystkie moje zawodniczki są zdrowe i nie borykają się ze znaczącymi kontuzjami. Odniesione podczas spotkań obrażenia nie były poważne.

GALERIA: