Spotkanie Chinek z Holenderkami zwieńczyło długi dzień rywalizacji w Hali Politechniki. Kibice, którzy postanowili wspierać zawodniczki obu drużyn z pewnością się nie zawiedli – to był nie tylko ostatni mecz, ale przede wszystkim najbardziej wyrównany.

Holenderki przystąpiły do pojedynku z jednym zwycięstwem i jedną porażką na koncie, Chinkom natomiast nie udało się dotychczas wywalczyć w Kielcach żadnych punktów. Starcie między oboma ekipami przyniosło ogrom pozytywnych emocji i było niezwykle zacięte.

Nie ma chyba innej drużyny na turnieju, która tak energicznie i żywiołowo podchodzi do każdego pojedynku jak reprezentacja Chin. Azjatki robią sporo zamieszania, są wiecznie uśmiechnięte i każdą akcję fetują jak zdobycie mistrzostwa świata. To bardzo urocze zachowanie przysparza im wielu fanów i momentami deprymuje rywalki.

Holenderki nie dały się jednak wyprowadzić z rytmu. Dostosowały się do bardzo szybkiego tempa spotkania, błyskawicznie wznawiały swoje akcje i to przynosiło im spore korzyści. Oranje twardo walczyły w obronie i nie dawały się zwieść kombinacyjnym zagrywkom Chinek. Po trzydziestu minutach gry prowadziły dwoma trafieniami.

W drugiej połowie meczu Holenderki wypracowały dwa-trzy trafienia przewagi, które utrzymywały się przez większą część tej partii. W końcówce spotkania kilka ważnych rzutów odbiła Danique Trooster i ostatecznie to Europejki cieszyły się z wygranej.

CHINY – HOLANDIA 30:32 (16:18)

Chiny: Song, Zou – Huang 1, Liu 5, Zhu J., Chen 2, Tang 7, Lian, Zhu M. 5, Zhou 10, Wang, Sun Mingyue, Sun Miaomiao, Li, Doi, Dong

Holandia: Trooster, van der Linden – van der Vliet 2, de Boer, van der Baan 1, Krullaars N. 9, Amsen 1, Tutert, Krujiswijk 1, Dekker 1, Krullaars Z., van Diepen, Hilbrands, van der Geest 3, Sprengers 12, Theron 3

WYPOWIEDZI

Ricardo Clarijs, trener Holandii: Chiński zespół ma bardzo zróżnicowany styl gry, mieli bardzo dużo opcji. Nie prezentowaliśmy się dzisiaj dobrze w obronie, dlatego Chinki rzuciły tyle bramek. Nasza gra w ataku była dobra, nieszczególnie lubimy grać przeciwko drużynom z Azji. Ich styl gry jest bardzo charakterystyczny. Czasami próbowaliśmy wykonać akcję zbyt szybko, dlatego popełnialiśmy błędy. Jestem bardzo zadowolony z wygranej zważywszy na wszystkie okoliczności.

Mam nadzieję, że obrażenia, które odniosły dziś moje zawodniczki nie są poważnymi kontuzjami, niestety nie wyglądają dobrze. Jeśli okaże się że zostaną wykluczone z gry, wciąż będziemy myśleć pozytywnie o turnieju. Mamy szesnaście dobrych zawodniczek. Może będziemy dysponować mniejszą liczbą opcji, ale postaramy się to naprawić.

Bin Zhang, trener Chin: Mecz przeciwko Holandii był dla naszego zespołu bardzo znaczący. Walczyliśmy bardzo dzielnie, więc jesteśmy bardzo rozczarowani. Mieliśmy sporo słabych punktów w obronie, dlatego straciliśmy szansę na zdobycie goli. Wprowadziliśmy zmiany, aby wzmocnić defensywę. Nasze zawodniczki muszą zdać sobie sprawę, że należy wykorzystać każdą szansę na zdobycie gola. Teraz skupiamy się na pojedynku z Argentyną, bardzo poważnie do niego podchodzimy.

GALERIA