Angola po swoim najlepszym spotkaniu w turnieju sensacyjnie zremisowała z Rumunią 19:19! Dla Afrykanek to pierwsze punkty na mistrzostwach.

Pierwszy mecz dnia w Hali Legionów potraktować można było jako swoistą przystawkę przed wieczornymi emocjami. Rumunia – ekipa, która do tej pory nie straciła choćby punktu – mierzyła się bowiem z Angolą, będącą na przeciwnym biegunie – konto Afrykanek wciąż pozostawało puste. Był to pojedynek Dawida z Goliatem.

Od początku spotkania różnicy dzielącej obie ekipy nie dało się jednak zauważyć. Przyjezdne z Afryki miały swój dzień, Europejki zaś wyszły na parkiet zbyt przeświadczone o swoim rychłym zwycięstwie. W efekcie Rumunki popełniały dużo prostych błędów i do 22. minuty utrzymywał się remis (7:7). Ekipa znad Morza Czarnego obudziła się dopiero w końcówce pierwszej części spotkania. Trzema szybkimi ciosami zbudowała przewagę (10:7), którą później systematycznie powiększała. Po 30 minutach rezultat brzmiał 12 do 8.

Angola imponowała jednak charakterem i w 40. minucie doprowadziła do remisu (14:14). Kibice przecierali oczy ze zdumienia i podziwiali imponującą grę Afrykanek. Zdziwione były także Rumunki, które nie potrafiły zbudować przewagi. W końcówce dziewczyny z Angoli poczuły, że punkty są w zasięgu i sensacyjnie utrzymały remis (19:19).

RUMUNIA – ANGOLA 19:19 (12:8)

RUMUNIA: Chetraru, Ciuca – Balaceanu 1, Cace 1, Coman, Popa 1, Barabas 1, Valcan 4, Marin 3, Tarsoaga 2, Jipa, Moraru, Stamin, Ilie 4, Pica 2, Lascateu

ANGOLA: Frederico, Da Silva – Sucacuexe, Esteves, Kiala 2, Monteiro 1, Masseu 11, Castro, Tchitongua 1, Coio, Gabriel, Sebastaio 1, Ferreira, Rosario 2, Mateus 1

Maciej Szarek, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI:

Diana Ciuca, bramkarka reprezentacji Rumunii: Byłyśmy trochę zmęczone, ale myślę, że szybko dojdziemy do siebie. Będziemy grać lepiej już od kolejnego spotkania. Runda TOP16 to dla nas za mało. Musimy udowodnić, że stać nas na więcej.

Danilo Gagliard jr, trener reprezentacji Angoli: To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, dużo lepszy niż poprzednie. Między turniejami nie mamy możliwości mierzenia się z dobrymi drużynami, dlatego brak jest w naszej grze stabilności, gramy falami. Dzisiaj udało nam się zdecydowanie poprawić ten element, rozkręcamy się z meczu na mecz. Ze Słowacją będziemy bardzo zmotywowani, będziemy chcieli zagrać nasz najlepszy mecz i wygrać.

GALERIA