Bardzo zacięty i wyrównany był pojedynek, który kończył niedzielne zmagania w grupie C. Dzięki dobrej końcówce Argentyna ograła Chiny.

To było bardzo ważne spotkanie dla obu tych drużyn, gdyż stawką były pierwsze punkty w turnieju. Początek spotkania był bardzo wyrównany, nikomu nie udało się zbudować większej przewagi, a prowadzący co chwilę się zmieniał. Tak też było przez całą pierwszą połowę i gdy ona się zakończyła na tablicy wyników było 11:11.

Gol za gol – tak wyglądał początek drugiej połowy. Spotkanie było bardzo zacięte, a nawet jak Argentynkom udało się odskoczyć na dwie bramki, to Chinki szybko odrobiły straty. Taki scenariusz powtórzył się jeszcze kilka razy. Ostatecznie na pięć minut przed końcem Argentynki zbudowały sobie przewagę, która dała im zwycięstwo.

Argentyna – Chiny 26:23 (11:11)

Argentyna: Bohner, Garrido – Prado, Viviers 1, Bono 8, Cavo 7, Rios, Rivero, Peletay Ritacco, Villarrazza, Irribarria, Vazquez 1,  Azucne 1, Ballada 6, Baggio, Cuccuini 2

Chiny: Song, Zou – Huang 2, Liu 1, Zhu J., Chen 2, Tang 4, Lian, Zhu M. 3, Zhou 11, Wang, Sun Mingyue, Sun Miaomiao, Li, Doi, Dong

WYPOWIEDZI:

Gisele Pintos (trenerka, reprezentacja Argentyny): Jesteśmy bardzo szczęśliwe, ponieważ wiedziałyśmy, że musimy dziś wygrać. W tym spotkaniu starałyśmy się atakować i rozgrywać akcje powoli. Gdybyśmy grały tak szybko jak Chinki, to popełniałybyśmy sporo błędów. Zawodniczki dobrze wykonały założenia taktyczne. Zrobiłyśmy dobrą robotę, dziewczyny były skoncentrowane i jesteśmy dumni. Podoba nam się w Kielcach, widać, że to miasto sportu. Jest tu bardzo ładnie.

Bin Zhang (trener, reprezentacja Chin): Nasza gra w obronie wciąż nie jest doskonała. Myślę, że to może być nasz największy problem w kolejnych meczach.

Mengxue Zhou (zawodniczka, reprezentacja Chin): Nie wykonałyśmy instrukcji przedmeczowy instruckji trenera. Nasza gra w obroni nie była najlepsza . Musimy przeanalizować naszą grę i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Będziemy starały się jak najlepiej przygotować do kolejnego meczu.

GALERIA: