Przyszedł czas na pierwszą porażkę Niemek. W ostatnim meczu fazy grupowej Rumunki jako pierwsze postawiły się mistrzyniom Europy, wygrywając spotkanie 20:17 i zajmując pierwsze miejsce w grupie. W środę Niemki zmierzą się z Chorwacją, a Rumunia ze Szwecją. 

NIEMCY – RUMUNIA 17:20 (8:11)

W ostatnim meczu fazy grupowej w Hali Legionów starły się ze sobą najlepsze drużyny grupy A. Niemki do tej pory nie przegrały żadnego meczu, a Rumunki poza passą zwycięstw miały na koncie jeden sensacyjny remis z Angolą. Zapowiadał się więc wyrównany mecz i tak też w istocie było. Oba zespoły zaczęły bardzo równo. Po kilkunastu minutach Rumunki wyszły na trzybramkowe prowadzenie i utrzymywały je mniej więcej do końca pierwszej partii. Niemki miały problem z pokonaniem twardej rumuńskiej obrony, a jeśli już im się to udawało, to często trafiały w bardzo dobrze dysponowaną na tym turnieju bramkarkę, Dianę Ciucę. Po pierwszej połowie Rumunki prowadziły 11:8.

Niemki robiły, co mogły, by dogonić rywalki, ale Rumunki były lepsze w każdym aspekcie. Mecz sam w sobie miał raczej charakter defensywny, więc wynik był stosunkowo niski. Na pięc minut przed końcem wynosił 18:15 dla Rumunek, a ostatecznie podopieczne Carmen Amariei wygrały 20:17 i zajęły pierwsze miejsce w grupie A.

fot. PRESSFOCUS/ZPRP

NIEMCY: Zenner, Waldenmaier – Uhlmann, Hausherr 1, Kockel 1, Weise 2, Andreas, Muehlner 5, Quist 4, Von Pereira 2, Agwunedu, Wulf, Neubrander, Golla 2, Michalczik, Bleckmann

RUMUNIA: Ciuca, Chetraru – Balaceanu 5, Cace, Coman, Popa 5, Barabas, Valcan, Marin 3, Tarsoaga 6, Jipa, Moraru, Stamin, Ilie, Pica, Lascateu 1

Zuzana Porvaznikova, asystentka trenera Niemiec: Grałyśmy bardzo dobrze w obronie, ale nie radziłyśmy sobie w ataku. Rumuńska bramkarka była dzisiaj w świetnej dyspozycji. Teraz musimy skupić się na naszym kolejnym przeciwniku, Chorwacji, odzyskać radość z gry i cieszyć się kolejnym spotkaniem.

GALERIA