Trójka to dzisiaj szczęśliwa liczba dla Biało-Czerwonych. Dzięki zwycięstwu 27:24 nad reprezentacją Austrii, Polki zanotowały trzecią wygraną w turnieju i zapewniły sobie trzecie miejsce w grupie. W 1/8 finału zmierzą się zatem z Danią.

Stawka meczu była jasna: 3. miejsce w grupie. Zwycięzca zagra w 1/8 finału z Danią, przegrany z Węgierkami. Z racji lepszego bilansu bramkowego Polek (-4 do – 20), Biało-Czerwonym wystarczył remis. Przeciwniczkami była zaś Austria, która bilety na mistrzostwa świata w Kielcach dostała – jak mówi ich trener – „w trybie last second”. To właśnie Austriaczki skorzystały na kłopotach Brazylii i wycofaniu się z turnieju zawodniczek z Kraju Kawy, dołączając do turnieju w ostatniej chwili.

Polki po dobrym początku turnieju (zwycięstwa z Angolą oraz Słowacją) zanotowały dwie porażki – z Rumunią oraz Niemcami. Austria była za to na przeciwnym biegunie – po słabym starcie imprezy, wystrzeliła w dwóch ostatnich spotkaniach, zgarniając cztery punkty. Dzięki temu obie ekipy już przed startem spotkania były pewne awansu, kwestią otwartą pozostawała jedynie pozycja w grupie.

Najczęstszym wynikiem w pierwszym kwadransie był remis. Pierwszy raz któraś z ekip wyszła na dwubramkowe prowadzenie dopiero w 18. minucie. Austria prowadziła wówczas 10 do 8. Po chwili Polki znalazły się w jeszcze trudniejszym położeniu, grały bowiem w podwójnym osłabieniu. Moment kryzysu skrzętnie wykorzystały Austriaczki, które szybko zbudowały przewagę (14:9, 25. min). Świetnie w austriackiej bramce spisywała się Lena Ivancok, która raz po raz zatrzymywała nasze zawodniczki, zwłaszcza skrzydłowe. Biało-Czerwone zebrały się jednak na ostatnie pięć minut przed zmianą stron, do szatni zeszły przegrywając tylko dwoma trafieniami (13:15).

To, co nie udało się przed przerwą, Polki z nawiązką odrobiły w pierwszych minutach drugiej partii. Zdobywając pięć bramek z rzędu, Biało-Czerwone najpierw doprowadziły do remisu, by później odskoczyć rywalkom na trzy trafienia (18:15, 38 min.). Austriaczki otrząsnęły się wreszcie z letargu i w 48. minucie wyrównały stan meczu (20:20). Polską siatkę dziurawiła Nina Niedhart (9 trafień, MVP wśród Austriaczek). Kolejnego szturmu Polek przyjezdne nie potrafiły już jednak powstrzymać. Rywalkom w bramce wciąż dawała się jednak we znaki Paulina Wdowiak (46% skutecznych interwencji, tytuł MVP wśród Polek), w ataku przodowała jak zwykle Magda Więckowska (8 bramek). Polki wygrały więc 27 do 24.

Wobec poniedziałkowego zwycięstwa Polki w środę o godz. 18 30. zmierzą się z Dunkami o ćwierćfinał mistrzostw świata.

POLSKA – AUSTRIA 27:24 (13:15)

POLSKA: Wdowiak, Zima, Chodakowska – Olek 2, Cygan 4, Stanisławczyk 2, Sobecka 5, Więckowska 8, Zagrajek 3, Haric, Szczepanik, Dworniczuk, Bury, Borowska, Pietras 2, Kowalik 1

AUSTRIA: Ivancok, Krenn – Martinovic 1, Fehringer, Neidahrt 9, Draguljic, Reichert 2, Kofler, Dramac 2, Spalt, Pandza 3, Marksteiner, Matosevic 1, Kerestely, Schlegel 6

Maciej Szarek, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI:

Agnieszka Truszyńska, trener reprezentacji Polski: Jestem bardzo zadowolona z tego meczu. Trudno nam się gra z przeciwniczkami z dywizji A, podczas gdy my jesteśmy w dywizji B. Dziewczyny wykonały ogrom pracy. Po części nie wypalił nam mecz z Rumunkami, ale ogółem jestem zadowolona. My tu gramy z każdym, aby podjąć walkę dla publiczności, dla wszystkich. Dziewczyny będą dobrze przygotowane, aby zagrać z Dunkami.

Paulina Wdowiak, bramkarka reprezentacji Polski: Jestem bardzo zadowolona, że wygrałyśmy ten mecz. Przygotowywałyśmy się do niego i taki był nasz cel. Wszystkie się cieszymy, ale teraz przed nami kolejny mecz, na który musimy się skupić. Dzisiejsze wyróżnienie było dla mnie pierwszym w takim turnieju i bardzo się cieszę, że mogłam pokazać, co potrafię. Jutro odpoczniemy i rozpoczniemy przygotowania do meczu z Dunkami. Grałyśmy z nimi kiedyś w Płocku, musimy przypomnieć sobie ten mecz. Moim zdaniem mamy dużą szansę, aby to spotkanie wygrać.

GALERIA