Czarnogóra zagrała świetnie w drugiej połowie i dzięki temu ograła Argentynę i zagra o Puchar Prezydenta.

W pierwszej części spotkania nie padło zbyt wielu bramek. Czarnogórki pierwszy raz zdobyły gola dopiero w 7. minucie i Argentynki prowadziły wtedy 3:1. Z kolei po 20. minutach gry był remis 5:5. Obie drużyny dobrze grały w obronie, dobre spotkanie rozgrywały też bramkarki. Później Argentynki odskoczyły nawet na dwa trafienia, ale końcówka tej części meczu należała do zawodniczek z Europy i to one schodząc na przerwę prowadziły.

Czarnogórki fantastycznie weszły w drugą połowę. Były nie do przejścia w obronie, a do tego skuteczne w ataku. W ciągu pierwszych dziesięciu minut nie straciły żadnej bramki, a rzuciły ich aż pięć. Argentynki po tym ciosie się już nie poniosły. Czarnogórki później już tylko kontrolowały boiskowe wydarzenia i pewnie wygrały.

Argentyna – Czarnogóra 15:25 (8:10)

Argentyna: Bohner, Garrido – Prado, Viviers 2, Bono 5, Cavo, Rios, Rivero, Pelatay Ritacco 1, Irribarria 1, Vazquez 1, Azcune 2, Ballada, Baggio, Cuccuini

Czarnogóra: Babović, Pandurević – Hetemi, Beharović, Bozović 2, Radović 1, Globarević, Popović, Djukić 1, Corović, Godec, Dzaferović Ka. 5, Vukcevic 5, Raicevic 1, Dzaferović Ks. 2, Knezevic 5

WYPOWIEDZI:

Bojana Popović (trenerka reprezentacji Czarnogóry): Wiem co potrafi mój zespół, podczas przerwy starałam się pobudzić dziewczyny i aktywować ich umiejętności. Czasem dobry okres trwa przez 5 minut, czasem dziesięć a niekiedy tak jak dziś całą połowę. Chcemy móc utrzymywać wysoki poziom przez cały mecz i nad tym właśnie będziemy pracować.

Gisele Pintos (trenerka reprezentacji Argentyny): Nasze zmagania z europejskimi drużynami są zawsze trudne, ponieważ mają one więcej doświadczenia. W drugiej połowie nie strzeliliśmy żadnych bramek zza linii 9 metra.

GALERIA: