1/8 finałów mistrzostw świata w hali Politechnika zaczęła się od niespodzianki. Z walki o medale odpadły jedne z faworytek turnieju – Francuzki. Trójkolorowe zostały pokonane przez świetnie grające Holenderki. 

Francuzki zajęły drugie miejsce w grupie D, z kolei Oranjes musiały zadowolić się trzecim miejscem w zestawieniu grupy C. Między innymi z tego powodu więcej szans w tej rywalizacji dawano szczypiornistkom Laurenta Puigsegura. Nieprzekonanych co do takiego stanu rzeczy mógł natomiast utwierdzić początek spotkania. Zawodniczki z Francji zaczęły mecz zdecydowanie lepiej – już od pierwszych minut mocno rzuciły się do ataku i nie dopuszczały rywalek do głosu. Nie tylko lepiej radziły sobie w ofensywie, ale także postawiły bardzo twardą i szczelną obronę.

Holenderki po kwadransie gry przegrywały już 3:10! Wtedy jednak sygnał do nadrabiania strat dała kapitan zespołu – Nikita van der Vliet i wystarczyło osiem minut, by przewaga Francuzek stopniała do trzech trafień. Od tego momentu gra toczyła się jednak systemem bramka za bramkę, a w takiej sytuacji to Trójkolorowe miały większą kontrolę.

Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do Holenderek, które przez dziewiętnaście minut całkowicie odrobiły swoje straty. W końcówce emocje sięgały zenitu, ale więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Ricardo Clarijsa. Stalowe nerwy w ostatniej akcji pokazała natomiast Nyala Krullaars, która na kilka sekund przed syreną kończącą spotkanie, wykorzystała rzut karny.

HOLANDIA – FRANCJA 24:23 (12:16)

Holandia: van der Linden, Trooster – van der Vliet 8, de Boer, van der Baan, N. Krullaars 4, Amsen, Tutert, Dekker 4, Z. Krullaars, van Diepen 1, Hilbrands 1, van der Geest, Sprengers 1, Theron, Nusser 5

Francja: Portes, Andre – Peillon 5, Leblevec, Mairot 2, Janod, Louis, Lasm 2, Wajoka 2, Pora 1, Moore, Ouattara, Jarrige 3, Foppa 5, Jacques 3

WYPOWIEDZI:

Ricardo Clarijs, trener reprezentacji Holandii: Przed meczem analizowaliśmy grę Francji, znaliśmy ich mocne strony, wiedzieliśmy, co robić, ale przez pierwsze dziesięć minut niestety nie korzystaliśmy z tej wiedzy. Popełniliśmy zbyt dużo błędów technicznych, ale kolejne dwadzieścia minut z naszej strony było dobre, więc powiedziałem dziewczynom podczas przerwy: “Proszę, walczmy tak dalej, to wygramy ten mecz”. Myślę, że poza tymi pierwszymi dziesięcioma minutami zasługujemy w pełni na to zwycięstwo, ponieważ byliśmy lepszym zespołem. Nasza gra była bardziej kombinacyjna. Dziewczyny spisały się dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach, z meczu na mecz rozwijają się. Jestem z nich bardzo dumny. Chciałbym, aby ta energia poniosła nas do następnego pojedynku, zawodniczki grają zdecydowanie lepiej kiedy mają błysk w oku. Oczywiście poddamy dokładnej analizie naszego następnego przeciwnika, ale będziemy się cieszyć z dzisiejszego zwycięstwa.

Laurent Puigsegur, trener reprezentacji Francji: Myślę, że po pierwszej połowie pojawiła się w naszych głowach taka myśl, że już wygraliśmy to spotkanie. Mecz trwa sześćdziesiąt minut, dlatego przydarzyła się nam ta porażka. Ciężko powiedzieć teraz coś więcej, jestem bardzo smutny i rozczarowany.

Aneta Szypnicka, photo credit: PRESSFOCUS/ZPRP

GALERIA