Mistrzostwa świata w Kielcach wkroczyły w decydującą fazę. W pierwszym meczu 1/8 finału w Hali Legionów Węgierki mierzyły się z Austrią. Wygrały faworytki znad Balatonu (36:22).

Węgry – zwycięzca grupy B – stanęły na przeciw Austrii, czwartej drużyny grupy A. Faworyt był więc jednoznaczny.  Mimo to pierwsze dziesięć minut nie zapowiadało jednostronnego widowiska (6:6). Po upływie pierwszego kwadransa gry sytuacja się jednak zmieniła. Węgierki wrzuciły wyższy bieg i zdobyły cztery bramki z rzędu (10:6). Potem konsekwentnie powiększały już tylko przewagę. Do szatni schodziły z wynikiem 16 do 11 na swoją korzyść.

W drugiej połowie dominacja reprezentacji Węgier tylko się pogłębiała. Festiwal strzelecki w wykonaniu Węgierek najlepiej wykorzystała Dóra Kellermann, autorka 6 trafień. Austria po zmianie stron była już zupełnie bezradna. Przewaga rywali rosła w szybkim tempie, apogeum osiągnęła na sam koniec – różnica wyniosła 14 bramek (36:22).

WĘGRY – AUSTRIA 36:22 (16:11)

WĘGRY: Magera, Herczeg, Szabo – Albek 4, Schatzl 3, Simon 1, Vamos, Varga, Kellermann 6, Arany 4, Pal 5, Kuczora 3, Szilovics 3, Borgyos 1, Banfai 3, Toth 3

AUSTRIA: Ivancok, Krenn – Martinovic, Fehringer, Neidahrt 2, Draguljic 2, Reichert 1, Kofler 3, Dramac 2, Spalt, Pandza 5, Marksteiner, Matosevic, Kerestely 1, Schlegel 6.

Maciej Szarek, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI:

Dr. Peter Woth, drugi trener reprezentacji Węgier: Początek meczu nie był tak dobry, jak dalsza jego część. Na szczęście, udało nam się wydobyć z nas to, co najlepsze i  wygraliśmy. Bardzo się cieszymy z tego, że do tej pory jesteśmy niepokonani, teraz czekamy na zwycięzcę meczu Hiszpania – Norwegia.

Helfried Muller, trener reprezentacji Austrii: Wynik tego turnieju to dla nas duży sukces. Myśląc o tym, jak zagrał zespół, również uważam, że jest to występ na plus. Dziś mieliśmy problemy fizyczne, za wolno wracaliśmy do obrony, oni nas kontrowali. Walczyliśmy jednak do końca, to jest sukces. Podczas turnieju zrobiliśmy duży progres, dużo się nauczyliśmy.

GALERIA