W meczu o 21. miejsce szczypiornistki z Angoli pokonały Chinki 22:18

Zawodniczki z Afryki rozpoczęły spotkanie od mocnego uderzenia i już po chwili prowadziły 5:0. Chinki miały ogromne problemy z przebiciem się przez obronę rywalek, a gdy już im się udało, były bardzo nieskuteczne. Pierwszą bramkę w meczu udało im się rzucić dopiero w dziesiątej minucie – Mengxue Zhou wykorzystała wtedy rzut karny.

Dziewczęta z Azji walczyły bardzo dzielnie i starały się minimalizować straty, ale szczypiornistki z Angoli radziły sobie dużo lepiej – zarówno w obronie, jak i ataku. Po trzydziestu minutach gry zawodniczki z Afryki wygrywały 13:7.

Drugą połowę znacznie lepiej rozpoczęły Chinki, które w błyskawicznym tempie odrabiały straty – rzuciły cztery bramki z rzędu i szybko przewaga ich rywalek stopniała do dwóch oczek. Po chwili szczypiornistki z Angoli znów jednak odskoczyły i do końca meczu kontrolowały wynik. Ostatecznie zwyciężyły 22:18.

ANGOLA – CHINY 22:18 (13:7)

Angola: Frederico, Da Silva – Sucacuexe, Esteves, Kiala 8, Monteiro 1, Masseu 5, Castro, Tchitongua 4, Coio 2, Gabriel 2, Sebastiao, Ferreira, Rosario, Mateus

Chiny: Song, Zou – Huang 1, Liu, Zhu, Chen 3, Tang 3, Lian, Zhu H. 5, Zhou 5, Wang, Zou T., Sun Mingue, Sun Miaomiao, Li, Dou, Dong 1

WYPOWIEDZI

Bin Zhang, trener reprezentacji Chin: To był nasz ostatni mecz w turnieju. Nie jestem zadowolony z rezultatów osiągniętych podczas mistrzostw. Jedynie w meczu z Holandią zagraliśmy bardzo dobrze. Pomiędzy nami a silnymi drużynami w tej samej grupie wiekowej jest bardzo duża różnica w poziomie, ale to dla nas doskonała okazja do nauki. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim osobom pracującym przy turnieju oraz wspaniałym wolontariuszom.

Danilo Gagliard Junior, trener Angoli: Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie, szczególnie w obronie. Mieliśmy dużą przewagę, siedem bramek. Druga połowa już nie była tak dobra, mieliśmy zbyt dużo strat. To moje trzecie mistrzostwa świata, pierwsze z reprezentacją Angoli, ale mogę powiedzieć, że organizacja jest bardzo dobra. Bardzo podobają nam się obie hale. 

Aneta Szypnicka, photo credit: PRESSFOCUS/ZPRP

GALLERY