Szwecja rozegrała bardzo dobry mecz, pokonała Holandię i zapewniła sobie awans do najlepszej czwórki turnieju.

Stawka tego spotkania była ogromna, gdyż chodziło o walkę o półfinał. Początek spotkania w wykonaniu obu drużyn był nerwowy i widać było, że nerwy robią swoje, stąd spora liczba błędów, niedokładnych rzutów i podań. Nad emocjami szybciej zapanowały Szwedki, które po kwadransie wyszły dwubramkowe prowadzenie. W kolejnych minutach spotkanie zrobiło się wyrównane, a Holenderki miały nawet kilka sytuacji, aby doprowadzić do remisu. Ta sztuka im się jednak nie udała – mówi się, że nie wykorzystane akcje się mszczą – i tak też było w tym przypadku. Na 180 sekund przed końcem Szwedki odskoczyły na cztery gole, a sytuację próbował ratować szkoleniowiec holenderskiej ekipy, który poprosił o czas. To jednak nie odmieniło już losów tej części gry.

Po przerwie Szwecja cały czas kontrolowała wynik. Holenderki próbowały walczyć o korzystny wynik i powtórzyć to co zrobiły dzień wcześniej w 1/8 finału. Jednak tym razem brakowało im szczęścia, zmarnowały kilka karnych oraz popełniły sporo prostych błędów. Efekty były takie, że Szwecja w 45. minucie wygrywała już 20:13. Zawodniczki ze Skandynawii wypracowanej przewagi nie wypuściły już z rąk i cieszyły się z awansu do półfinału!

Holandia – Szwecja 17:27 (9:13)

Holandia: van der Linden, Trooster – van der Vliet, de Boer 2, van der Baan 3, N. Krullaars 5, Amsen, Tutert, Dekker 2, Z. Krullaars, van Diepen 1, Hilbrands, van der Geest, Sprengers 1, Theron, Nusser 3.

Szwecja: Lundahl, Hultberg-Dahlgren, Espling-ek – Alm, Cardell 2, Moreno 1, Wahlstrom, Wallenberg 3, Sandberg 4, Dahlstrom 4, Jarvin 1, Dano 2, Sjostrand Hallman 1, Schelin, Andersson 7, Dahlberg 2.

WYPOWIEDZI: 

Ricardo Clarijs (trener, reprezentacja Holandii): To nie był nasz dzień. Brakowało nam energii, ich bramkarka grała naprawdę dobrze, mieliśmy pecha z ostrzeliwaniem słupków, nie wykorzystaliśmy rzutów karnych.  Sądzę, że Szwecja zasłużyłą na zwycięstwo. Mój zespół rozwinął się podczas tego turnieju, jestem z nich dumny, ponieważ zawsze walczą do samego końca, dzisiaj również. Czasami wygrywasz, a czasem przegrywasz, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolony z tego, jak pracujemy jako zespół.

Niklas Harris (trener, reprezentacja Szwecji): Myślę, że zagraliśmy wspaniale w defensywie, pozwoliliśmy drużynie z Holandii na rzucenie jedynie siedemnastu goli. Walczyliśmy bardzo, bardzo mocno, aby wypchnąć  zawodniczki z Holandii z pozycji rzutowych, dzięki temu mogliśmy wykorzystać kontrataki i zdobywać gole.

GALERIA: