Reprezentantki Korei poniosły pierwsza porażkę podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata Kobiet i tym samym pożegnały się z marzeniami o złotym medalu. O ten krążek powalczą natomiast Węgierki, które rozegrały fantastyczne spotkanie i wygrały 34:29. 

Półfinał mistrzostw świata, ogromna stawka, wielkie emocje. O pierwszy bilet do finału walczyły Węgierki z Koreankami – drużyny, które podczas turnieju kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa. Zespoły prezentujące zupełnie odmienną piłkę ręczną, a jednak równie skuteczną. Azjatki bazujące na szybkości, mobilności, bieganiu i szukaniu sposobów, by zdobywać bramki z pierwszej linii przeciwko twardej, pewnej i mocnej obronie szczypiornistek z Węgier, które dzięki warunkom fizycznym są piekielnie mocne w rzutach z dystansu.

Już od pierwszych minut spotkania widać jednak było, że Europejki doskonale przyłożyły się do analizy swoich rywalek. To miało swoje odzwierciedlenie w wyniku, bo Węgierki zneutralizowały najmocniejsze strony Koreanek i szybciej zaczęły budować przewagę. Azjatki miały problemy ze skutecznym wykończaniem akcji, popełniły też kilka błędów podczas konstruowania swoich ataków i po chwili przegrywały już pięcioma trafieniami.

Błyskawicznie uzyskana przewaga pozwoliła Węgierkom na spokojne kontrolowanie i systematyczne powiększanie rezultatu. Koreanki cały czas starały się odrabiać starty, ale ich przeciwniczki były tego dnia zdecydowanie za mocne i przygotowane na wszystkie ich schematy – począwszy od wysokiej obrony 3-3 do grania w siedem zawodniczek w ataku.

Przewaga Węgierek na niespełna kwadrans przed końcem wynosiła już jedenaście trafień. Koreanki jednak ani myślały odpuszczać i ostatecznie zdołały zminimalizować straty do pięciu trafień.

WĘGRY – KOREA 34:29 (19:12)

Węgry: Magera, Herczeg, Szabo – Albek, Schatzl 5, Simon 3, Vamos 6, Varga, Kellermann, Arany 4, Pal 2, Kuczora 6, Borgyos, Banfai 6, Toth, Kacsor 2

Korea: Lee, Yeo – Choi 2, Jeong Y., Jeong H., Park, Son 1, Jo 1, Lee 1, Kim 4, Oh 2, Kim J., Kim H. 4, Park 2, Yun 6, Woo 6

WYPOWIEDZI

Seong Ok Oh, trener reprezentacji Korei: Zawodniczki z Węgier są bardzo silne i wysokie, zagrały świetnie w obronie. To niesamowita drużyna i myślę, że bardzo dużo osiągną podczas tego turnieju.

dr Peter Woth, asystent trenera reprezentacji Węgier: Jesteśmy w finale i to wspaniałe uczucie. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Przede wszystkim  w każdym swoim poprzednim meczu Korea zawsze zdobywała powyżej trzydziestu bramek, a tym razem nie pozwoliliśmy im na to, myślę, że to był klucz do zwycięstwa. Bardzo trudno przygotować się do spotkania z zespołami azjatyckimi, ponieważ charakteryzuje je zupełnie inny styl gry. Przeanalizowaliśmy dużą ilość materiałów. Staraliśmy się zatrzymać szybki atak Koreanek wszelkimi możliwymi sposobami.

Aneta Szypnicka, fot. PRESSFOCUS

GALERIA