Sobota to już dwunasty dzień mistrzostw, ale pomimo tego emocji nie zabraknie. W Hali Legionów zobaczymy najlepszą ósemkę turnieju, która powalczy najpierw o miejsca 5-8, a potem o wejście do finału.

Mecze o miejsca 5-8
12:30 Hiszpania-Niemcy
Gra Hiszpanek w fazie grupowej przypominała sinusoidę. Raz wygrywały, raz przegrywały. Ogromne zaskoczenie wywołał ich triumf nad Norweżkami w 1/8 finału. W ostatnim meczu poniosły wysoką porażkę przeciwko Węgrom 33:20.
Niemki nieoczekiwanie znalazły się w bitwie o miejsca 5-8. Ubiegłoroczne mistrzynie Europy były faworytkami do zdobycia złota w tym turnieju. W fazie grupowej przegrały tylko z Rumunkami, a awans do najlepszej ósemki wyszarpały Chorwatkom po zaciętym boju, który zakończył się wynikiem 24:25. Marzenia o kolejnym tytule zniszczyły im Japonki, które wygrały spotkanie jedną bramką.
Biorąc pod uwagę dotychczasową grę, faworytem tego spotkania wydaje się być reprezentacja Niemiec, która grała bardzo wyrównane spotkania i przegrywała małą różnicą bramek. Choć warto pamiętać, że Hiszpanki mogą po raz drugi wszystkich zaskoczyć i odnieść triumf w tym starciu.

15:00 Holandia-Dania
Holandia fazę grupową rozegrała w podobny sposób jak Hiszpania i także zaskoczyła wszystkich w 1/8 finału. Nieoczekiwanie pokonała Francję 24:23. Jednak w kolejnej rundzie nie udało się jej pokonać Szwecji.
Dunki w fazie grupowej spisywały się znakomicie. Przegrały tylko z Węgrami, w starciu o pierwsze miejsce w grupie B. Później pewnie triumfowały nad reprezentacją Polski 20:30. Ich kolejnym przeciwnikiem była Rosja, która okazała się od nich lepsza i wyeliminowała z walki o podium.
Wszystko wskazywałoby na to, że zwycięzcą tego spotkania zostanie Dania, która od początku turnieju spisuje się bardzo dobrze, odniosła tylko dwie porażki. Natomiast Holenderki nie mają nic do stracenia. Tak wysoko w mistrzostwach świata nie były aż od dziesięciu lat.

Półfinały
17:30 Węgry-Korea Południowa
Reprezentacja Węgier bez najmniejszego problemu dotarła do półfinału. W fazie grupowej okazała się bezkonkurencyjna, w 1/8 finału rozgromiła Austrię 36:22, a w ćwierćfinale Hiszpanię 33:20. Wizytówką podopiecznych Beaty Bohus jest obrona i bramkarki będące w świetnej dyspozycji. Dzięki dobrej defensywie Węgierki grają wiele szybkich ataków i kontr.
Korea Południowa okazała się „czarnym koniem” tego turnieju. Azjatki grają niekonwencjonalnie, niezwykle szybko. Są skoczne i bardzo agresywnie grają w obronie. W fazie grupowej były niczym tornado. Wygrały wszystkie spotkania, zdobywając wiele bramek w każdym meczu. Przeciwko Francji rzuciły aż 45 goli. Mecz 1/8 finału, także okazał się dla nich łatwym spotkaniem. Pokonały w nim Japonię 36:30. Dopiero Niemki postawiły się im w ćwierćfinale. Po zaciętym meczu Azjatki wyszarpały jednobramkowy triumf.
To spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie. Na przeciwko siebie staną dwie niepokonane jak dotąd reprezentacje. Oba zespoły mocno grają w defensywie, potrafią rzucać bramki z kontrataków, są bardzo szybkie. Na boisku może zaiskrzyć!

20:00 Szwecja-Rosja
Szwecja odniosła aż trzy porażki w fazie grupowej, ale pomimo tego znalazła się w półfinale. W 1/8 finału sprawiła nie lada niespodziankę pokonując faworytki do złota-Rumunki 22:20, choć po pierwszej części spotkania przegrywały pięcioma trafieniami. Ćwierćfinał okazał się dla Szwedek o wiele łatwiejszy. Rozgromiły Holenderki różnicą dziesięciu goli.
Rosja bez żadnych problemów wygrała grupę C. W 1/8 finału trafiły na Tunezyjki, których nie oszczędziły i pokonały różnicą aż dwudziestu bramek! W ćwierćfinale rozegrały spotkanie z reprezentacją Danii, która okazała się niełatwym przeciwnikiem. Dopiero w pięćdziesiątej minucie Rosjanki wyszły na prowadzenie i odniosły triumf 25:29.
Biorąc pod uwagę rozegrane już mecze, faworytkami wydają się być Rosjanki. Również warunki fizyczne przemawiają na ich korzyść. Ale jak niejednokrotnie widzieliśmy na tych mistrzostwach, że wzrost nie ma znaczenia. Ważniejsza jest wola walki i chęć zwycięstwa, a Szwedki na pewno to posiadają.

Zapraszamy do Hali Legionów na cztery, świetne widowiska sportowe!

Karolina Zielonka

Fot.PRESSFOCUS/ZPRP