Do wyłonienia lepszego z pary Holandia – Dania potrzeba było rzutów karnych! W nich, po wielce emocjonującym spotkaniu, lepsze okazały się Dunki (31:29). 

Obie ekipy do Kielc przyjechały walczyć o medale. W ćwierćfinale Holenderki dość niespodziewanie wysoko przegrały jednak ze Szwedkami 17:27, Dunki zaś w hicie 1/4 finału uległy Rosjankom 25:29. W efekcie pozostała im walka o piąte miejsce na turnieju.

Lepiej spotkanie rozpoczęły Holenderki. Po pięciu minutach prowadziły 3:1. Dunki szybko wyrównały jednak stan meczu. Starcie nastawione było mocno na defensywę. Pierwszy kwadrans gry to nadzwyczajnie niski rezultat 4:4. Świetnie spisywały się obie bramkarki – Laura Askvist oraz Danique Trooster. Po chwili wydawało się, że to Dunki przejmują inicjatywę, prowadziły 9:7. Końcówka pierwszej partii znów należała jednak do Holenderek, dzięki czemu podczas zmiany stron na tablicy wyników widniał remis po 10.

W drugiej połowie gra toczyła się w rytmie gol za gol, worek z bramkami się rozwiązał, ale to drużyna z Półwyspu Jutlandzkiego utrzymywała się na jedno- lub dwubramkowym prowadzeniu. Do kolejnego statusu quo Holenderki zdołały doprowadzić dopiero po trzecim kwadransie gry (21:21). Co więcej, zaraz potem to one z powrotem były na czele! Nikita van der Vliet, zdobywając siódmą bramkę w spotkaniu (ostatecznie zdobyła 9 oraz tytuł MVP wśród Oranjes), wyprowadziła swoją reprezentację na prowadzenie (22:21). Holenderki osiągnęły już trzy trafienia zaliczki (26:23, 56. min), ale Dunki zdołały wrócić do gry! Na 60 sekund przed ostatnią syreną mieliśmy remis 26:26. W tym czasie obie ekipy dołożyły jeszcze po jednej bramce! O awansie decydowały więc karne (27:27).

W tych lepsze okazały się Dunki. I to właśnie ekipa Feemminga Larsena zmierzy się w niedzielę z Niemkami o 5. miejsce na kieleckich mistrzostwach świata. Holenderki zaś o 7. miejsce zagrają z Hiszpanią.

HOLANDIA – DANIA 29:31 (10:10)

HOLANDIA: van der Linden, Trooster – van der Vliet 9, de Boer, van der Baan 1, N. Krullaars 8, Amsen 2, Tutert, Dekker 2, Z. Krullaars 1, van Diepen 1, Hilbrands 1, van der Geest, Sprengers 4, Theron

DANIA: Askvist, Krtistensen – Gamys, Hedegaard 5, Klostermann, Theil 2, Frokjaer-Jensen 1, Steffensen 9, Laursen, Moller 4, Hansen 1, Wierzba 3, Faartoft 3, Jensen, Hansen 1, Halilcevic 2.

Maciej Szarek, fot. PRESSFOCUS/ZPRP

WYPOWIEDZI:

Ricardo Clarijs, trener reprezentacji Holandii: To był mecz walki. Obie drużyny grały na równym poziomie. Dania ma jednak większą siłę ognia niż my. Pod koniec, gdy na tablicy widniał wynik 26:23, pomyślałem, że naprawdę możemy to wygrać. Nie mamy jednak jeszcze wystarczająco dużo doświadczenia i dyscypliny. A rzuty z siedmiu metrów są zawsze loterią… Dania ma naprawdę dobrych bramkarzy i dzięki temu wygrali.

GALERIA